Tekst Marii Teresy Krawczyk- krytyka sztuki

     Po raz pierwszy zdecydowała się na upublicznienie swoich rysunków w 2000 roku. Wykorzystała je w zbiorze felietonów „Drugie podwórko”. Delikatne niczym pajęczyna, w sposób aluzyjny odwoływały się do treści poszczególnych tekstów, lub stanowiły rodzaj dyskretnego ozdobnika. Taki był początek artystycznej przygody, która z czasem przerodziła się w autentyczną pasję.
     Rysunki Joanny Szczepkowskiej przyciągają wzrok wyrafinowaną prostotą i czystością formy. Wizualnie urodziwe, działają na wyobraźnie, prowokują do rozszyfrowania treści zapisanych na nieskazitelnej bieli papieru nieomylną czarną kreską. Nie szuka wielkich tematów, odnajduje je w codzienności. Bohaterami jej rysunków są zwykli ludzie przeżywający swe małe lub wielkie dramaty. Anonimowi przychodnie, w tajemniczy sposób wyróżniający się z tłumu, ludzie z marginesu. Z natury jest ogromnie wrażliwa, przepełniona uczuciem empatii, stąd jej Pijacy i Menele są pełni życia, radośni; nie budzą odrazy, ale sympatię.
     Niektóre wątki prowokują do kolejnych opracowań. Tak, więc powraca wizerunek bezdomnego skrzypka. Przejmująca w swej wymowie metafora losu zagubionych, zapomnianych artystów… Postacie są zazwyczaj pozbawione atrybutów; autorka wprowadza je, kiedy uzna, że ich obecność buduje dramaturgię. Taką rolę pełni śmietnik, miseczka na jałmużnę i filiżanka stojąca na atrapie kawiarnianego stolika.
     Większość prezentowanych na wystawie rysunków, ma formę otwartą. Giętka, pewnie prowadzone linia jedynie częściowo wydobywa zarys postaci. Ale potrafi też zapętlić się w miękki celnie zdefiniowany kształt. Spotkamy również przykłady kompozycji budowanych przy użyciu krótkich odcinków pospiesznie położonej ekspresyjnej kreski.
     Nie budzi zdziwienia fakt, że wszechstronnie uzdolniona i wciąż poszukująca nowych form wypowiedzi autorka, po długim okresie fascynacji rysunkiem, sięgnęła po kolor. Obrazy zostały zrealizowanie w ciągu trzech minionych lat przy użyciu techniki komputerowej. Graficznie czysty rysunek zastąpiła zróżnicowaną plamą koloru, położonego cienką matową warstwą lub gęstniejącego do emalierskich połysków. Eksperymentuje poszerzając zakres rozwiązań formalnych. Próbuje wypowiedzi w różnych konwencjach. Bywa oszczędna jak w moim ulubionym Swetrze, lub szczelnie na zasadzie horror vacui- zapełnia cały prostokąt kompozycji sylwetkami barwnie ubranych bywalców kawiarni.
     Znacznie poszerzyła i wzbogaciła zakres inspirujących ją tematów. Zaczyna rozwijać je w cykle. Warto w tym miejscu wspomnieć intrygującą serię prac, do której należy zaliczyć Ciało oraz jego powiększone do nadnaturalnych rozmiarów fragmenty- Usta i Ucho. W szeregu prac wykorzystuje fotografię ( m.in. trzy Autoportrety).

Maria T. Krawczyk

 

 MalaCzarna300  3725snet300
 "Mała czarna '04";  46,5 x 35,5 cm;  tusz/papier  "Skrzypek"; 50 x 70 cm; technika własna
 W berecie300  Bol3674net300
"W berecie '04"; 46,5 x 35,5 cm; tusz/papier "Ból '04"; 46,5 x 35,5 cm; tusz/papier
   
Z torbami3687snet300 Potrzebujaca3662snet300
"Z torbami '06"; 46 x 35 cm; tusz/papier "Potrzebujaca"; 2016; 38 x 29,5 cm; tusz/papier
 Menele3699snet300  Joga3655snet300
 "Menele '04"; 38 x 29,5 cm; tusz/papier  "Joga"
   
Walizka3628snet300 Kosz3732snet300
   
   
Pijak red300 Podparta3681snet300
   
   
sylwetkatylem300 siedzaca3649snet300 
   
   
Tylem3737snet300 rozmowa300 
   

ikonę strzałki w gore niebieski25