Żeby cokolwiek zrobić muszę robić coś innego
/Joanna Szczepkowska/

02 koncentracja UWAGI

/Wysokie Obcasy  05 11 2005/
Uwaga
Żeby cokolwiek zrobić musze robić cos innego. Każdy kto uważa, że to zdanie jest bez sensu, może przestać czytać ten tekst. Jest to dla niego strata czasu i energii, którą wykorzystuje na pewno dobrze i pożytecznie. Dalej. Nie widzę bród , wąsów i okularów tak jak dyslektyk nie widzi szyku liter. Jeśli uważasz, że to  niemożliwe– to nie dla Ciebie. Dalej. Opisując kiedyś drogę do mojego domu , opisałam ulicę tak, jak wyglądała lata temu. Nie zauważyłam, że większość domów wyburzono i zamieniono na inne. Każdy kto uważa, ze przesadzam, powinien przejść do innej lektury. Ten tekst jest przeznaczony tylko dla tych, którzy teraz właśnie odczuwają niepokój czy uda im się to przeczytać do końca , bo zawsze w połowie czytania odpływają w inne rejony, Jest przeznaczony dla tych, którzy rozłożyli teraz gazetę na stosach kartek zapisanych telefonami bez nazwisk, nie otwartymi kopertami, początkami planów kariery, początkami wierszy, początkami pomysłów na założenie firmy jakiej dotąd nie było, i wszelkimi innymi początkami , które nigdy nie doczekały się końca. Uwaga! Jeżeli ten tekst wydaje Ci się dziwnie bliski, idź i wyprowadź psa, bo przecież myślisz: „ po co ja tu siedzę i czytam skoro w tym czasie powinienem robić coś innego? Tylko nie zapomnij klucza. Trzeci od kółka. Trzeci od kółka to jest ten, którym codziennie otwierasz drzwi, a mimo wszystko nie potrafisz tego zapamiętać. I nienawidzisz siebie za to. Natomiast wielokrotnie zapamiętałeś lub wykonałeś rzeczy, których nie zrobiliby Ci, którzy wiedzą, jakim kluczem się co otwiera. Ale nie umiesz się z tego ucieszyć. Kiedy próbujesz siebie ocenić, obraz się zamazuje i nawet nie bardzo możesz sobie przypomnieć swoja twarz, prawda? Mówię do Ciebie. Nie odpływaj myślami. Do ciebie mówię właśnie – do ciebie, który myślisz teraz że gdybyś dobrze spożytkował swoja energię , to napisałbyś znacznie lepszy tekst niż ten który czytasz. Chodzi o to, ze mimo zdolności, które widzą w tobie wszyscy nie realizujesz swoich planów. Wiele z nich opowiedziałeś innym i zabrano Ci je sprzed nosa, wiele zrealizowałeś w myślach i czujesz się tak zadowolony,  jakby zaistniały naprawdę. Tylko z jakiegoś powodu nie jesteś tak bogaty, jak powinieneś, a nieotwarte koperty z upomnieniami  wszelkich urzędów są coraz grubsze. Całkiem możliwe, ze nie doczytasz tego tekstu do końca, bo wyłączą Ci prąd. Telefon milczy dlatego, ze wszystkich już obraziłeś , spóźniając  się wszędzie albo mówiąc cos pod wpływem impulsu , który był szybszy niż zdrowy rozsądek. Więc zanim zgaśnie u ciebie światło, zanim wszyscy znajomi się do Ciebie odwrócą, zanim zgorzkniejesz w poczuciu rosnącego chaosu, idź do księgarni i kup sobie książkę Edwarda M. Hallowella i Johna J. Rteya „ W świecie  ADHD”. I nie słuchaj dobrych rad, ze pod wpływem tej mody ciąga się dzieciaki do psychiatrów, ze z tego się wyrasta, ze dorosłych to nie dotyczy. Dotyczy. Zespół zaburzeń uwagi jest czymś więcej niż diagnozą pewnych zachowań. Jest kluczem do zrozumienia zjawisk dręczących od wieków ludzi, których przytłacza codzienność , którzy maja poczucie niemocy, kłopoty z poczuciem czasu i przestrzeni. Jest wiele odmian zaburzeń uwagi, ale rozpoznanie u siebie tej niemocy jako czegoś co da się sklasyfikować medycznie przynosi ogromna ulgę. Wiem c mówię, ale ADHD można przechytrzyć. Stos niezrozumiałych kartek i pogubione klucz można zmienić w energie życia. Trzeba tylko pomagać sobie nawzajem, tak jak pomagają sobie najróżniejsze grupy wsparcia. I ja zakładam taka grupę. Zobaczymy co się da zrobić.
Ten tekst wywołał lawinę listów. Okazało się, ze problem ADHD u dorosłych jest tematem zupełnie nieruszonym, a jednak bardzo obecnym w naszym społeczeństwie. Tak zaczęła się moja przygoda i coś w rodzaju misji. Dużą część życia poświeciłam spotkaniom z ludźmi dotkniętymi tzw. „ zmiennością uwagi”. Udało się też wielu przekonać, że to co stwarzają wokół siebie to wynik natury twórczej i że nie są „ zlepkiem wad”, tylko pełnowartościowym ludźmi z konkretnym zespołem cech. Wynikiem tych spotkań jest tez mój spektakl pt ADHD i inne cudowne zjawiska”.  

/Fragment wywiadu w Radio RMF FM/

"Osoba z ADHD ma inne spojrzenie na świat, ma ogromną intuicję porównywalną nawet z jasnowidzeniem. To wyostrzone zmysły działające na niekorzyść codzienności, a na korzyść tego wszystkiego, co łączy się z intuicją i wyobraźnią" - mówi w rozmowie z RMF FM aktorka i pisarka Joanna Szczepkowska, która na temat ADHD napisała i wyreżyserowała sztukę teatralną.

Joanna Szczepkowska/Tomasz Gzell /PAP

Michał Dobrołowicz, RMF FM: Jak pani zdefiniowałaby ADHD? Kiedyś porównała pani to zaburzenie do "emocjonalnego suflera". Czy dzisiaj też podpisałaby się pani pod tym określeniem?
Joanna Szczepkowska: Myślę, że tak. To jest emocjonalny sufler, przy czym nie da się zdefiniować ADHD, bo jego spektrum jest ogromne. To jest tak jak ze spektrum autyzmu. Możemy spotkać ludzi autystycznych czy adehadowców i nawet nie wiedzieć, że mają taki zespół cech. Ja to nazywam zespołem cech, a nie chorobą czy zaburzeniem.
Napisała pani sztukę "ADHD i inne cudowne zjawiska"...
I ta sztuka kończy się konkluzją, żeby uważać z tym leczeniem dlatego, że w pewnych wypadkach jest zasada "coś za coś". Te wszystkie leki, które dają skupienie i to wszystko, czego brakuje osobom zmagającym się z ADHD, ograniczają ich wyobraźnię.
Czyli ADHD jest wtedy ich atutem?
Tak, zdecydowanie! Bohaterka mojej sztuki mówi, że chce to mieć, bo bez ADHD byłaby inną osobą. Ona chce mieć problemy z organizacją codzienności, z tym, co przyziemne - bo tym objawia się ADHD.
W czym dokładnie pomaga ADHD bohaterce?
Ona ma inne spojrzenie na świat, ma ogromną intuicję porównywalną nawet z jasnowidzeniem. To wyostrzone zmysły na niekorzyść codzienności, a na korzyść tego wszystkiego, co łączy się z intuicją i wyobraźnią. I paradoksalnie z umiejętnością skupienia się na rzeczach, które są wyzwaniem, są nietypowe i bardzo wciągające. Moja bohaterka podjęła się napisania pracy na temat ADHD i budowy mózgu u osób, które mają cechy związane z ADHD, mimo że sama nie jest neurologiem. Postawiono ją przed takim wyzwaniem. Muszę powiedzieć, że gdyby mnie zadano taką pracę, to pewnie też zrobiłabym to. Rzuciłabym wszystko, żeby to zrobić do końca.
To łatwia funkcjonowanie we współczesnym świecie?
Myślę, że tak, bo adehadowiec chętnie wchodzi w różne światy. Może zostać jednak pochłonięty przez jedną pasję. To nie jest tak, że potrafi skupić się tylko na jednym. Wręcz przeciwnie: interesują go skrajnie różne zjawiska. Spędziłam kiedyś dużo czasu na badaniach, bo jest pod spodem ziemi, dokładnie pod tym miejscem, w którym teraz znajdujemy się. Czy tam jest pustynia, czy może ktoś tam chrapie pod kołdrą? Takie pytanie może adehadowca zająć poważnie na wiele tygodni.

Całość na
http://www.rmf24.pl/raporty/raport-twoje-zdrowie/fakty/news-przez-adhd-zadaje-zaskakujace-pytania-joanna-szczepkowska-w-,nId,1886453

ikonę strzałki w gore niebieski25